Kategoria: Książki

Książki

„Management 3.0: Leading Agile Developers, Developing Agile Leaders” – Jurgen Appelo

Do przeczytania „Management 3.0” podchodziłem w kilku etapach. Najpierw, przeglądając dostępne pozycje sklepu Amazon, przeczytałem przykładowy rozdział i… na tym stanęło. Następnie zupełnie przypadkowo trafiłem na blog autora. Kolejne sygnały pod postacią rekomendacji docierały do mnie co jakiś czas na Twiterze. Ostatecznie połączenie dwóch faktów – wyjazdu na wakacje oraz konieczności coraz częstszej pracy z szeroko rozumianą organizacją – spowodowało, że zdecydowałem się zabrać do plecaka książkę Jurgena Appelo.

Wiele osób twierdzi, że agile nie potrzebuje managerów – do pełni szczęścia wystarczą podobno zmotywowane, samoorganizujące się zespoły. Założę się o butelkę dobrej whisky, że po przeczytaniu „Management 3.0”, osoby te zrozumieją dowiedzą się, jak może wyglądać praca świadomego oraz kompetentnego managera.

Autor zabiera nas na podróż w głąb organizacji oraz zespołów ludzkich i opierając się o rozmaite teorie oraz modele naukowe, dochodzi do konkluzji, że to, co nas otacza w pracy, to nic innego jak złożony system – a ten rządzi się swoimi prawami, których nieznajomość pozbawi nas możliwości wpływania na jego zachowanie. Oczywiście po uświadomieniu nas, z jak delikatną materią przyszło nam się zmierzyć, jako rozwiązanie podsuwa swój własny model działania (co nie przeszkodziło mu na końcu książki zanegować sensowności korzystania z wyłącznie jednego modelu działań).

W książce oprócz naprawdę konkretnej porcji wiedzy podanej wprost, można znaleźć masę cytatów oraz odnośników do zewnętrznych źródeł. Czytając ją, miałem wrażenie, że w końcu trafiłem na książkę, która zgłębia obszary powiązane z agile’em nieco bardziej, aniżeli wytłumaczenie, co to jest iteracja czy jak przeprowadzić skuteczną retrospektywę.

Co ważne, często sięgając do naukowych definicji, Jurgen potrafi umiejętnie dobrać porcję oraz jakość informacji, tak że zrozumienie omawianego obszaru z jednej strony jest osiągalne, z drugiej nie czujemy się przytłoczeni nadmiarową wiedzą.

Reasumując, jeśli:

  • jesteś managerem funkcjonującym w środowisku agile’owym, lub
  • jesteś Scrum Masterem lub agile coach’em,

i chciałbyś lepiej zrozumieć środowisko, w którym pracujesz, a także dowiedzieć się, jak można na nie wpływać, koniecznie przeczytaj tę książkę.

Moja ocena: 5/5

Czytaj dalej
Książki

„Succeeding with Agile: Software Development Using Scrum” – Mike Cohn

Gdybym miał jednym zdaniem podsumować książkę Mike’a Cohn’a, napisałbym, że to pozycja absolutnie obowiązkowa.

Jeśli miałbym przeczytać jedną książkę na temat agile coaching’u – przeczytał bym „Coaching Agile Teams” Lyssy Adkins. Jeżeli miałbym jedno podejście do Scruma, przeczytałbym właśnie „Succeeding with Agile…”.

Dlaczego? Mike przedstawia pełną perspektywę transformacji scrumowej – prezentuje ideę, omawia poszczególne role scrumowe, wprowadza w świat zespołów, przenosi to wszystko na poziom organizacyjny oraz podpowiada kolejne kroki.

Właściwie trudno znaleźć aspekt dotyczący wdrażania Scruma, który nie zostaje poruszony w książce. Oczywiście, każdy temat można by eksplorować w nieskończoność, jednak tu otrzymujemy wystarczający zakres wiedzy, aby wystartować i skorzystać w razie potrzeby z dodatkowych źródeł. Trudno się temu dziwić – pełne zanurzenie w agile’u to konieczność zgłębiania wielu obszarów i trudno oczekiwać, że wyciągniemy to wszystko z jednej książki.

To, co moim zdaniem jest warte szczególnej uwagi i wyróżnia książkę na tle pozostałych, to pierwsze rozdziały. Opisują one krok po kroku, jak rozpocząć adaptację agile’ową w organizacji. Jest to szczególnie istotna wiedza, jeśli firma w której pracujesz zatrudnia więcej niż kilkanaście osób i wdrożenie nie kończy się na jednym zespole. Sposoby na rozprzestrzenianie Scruma w środowisku firmowym są opisane bardzo dokładnie, uwzględniając wszelkie wady oraz zalety proponowanych rozwiązań.

„Succeeding with Agile…” to kopalnia inspiracji, którą można wykorzystać w codziennej pracy. W elektronicznej wersji książki zaznaczyłem ponad 100 interesujących zdań oraz fragmentów, przy czym zacząłem zaznaczać po wcześniejszym przeczytaniu około 30% książki w wersji papierowej.

Reasumując – koniecznie przeczytać.

Moja ocena: 5/5

Czytaj dalej
Książki

„Coaching Agile Teams” – Lyssa Adkins

Książkę Lyssy Adkins „Coaching Agile Teams” przeczytałem ze szczególnym zainteresowaniem. Tytuł – łączący w sobie trzy obszary, które darzę zwiększoną uwagą – nie pozostawia złudzeń co do zawartości.

Jest to bez dwóch zdań pozycja, która w sposób komplementarny pokrywa obszar codziennej pracy hmm… no właśnie. Dla kogo konkretnie jest ta książka?

Podtytuł rozwiewa tę wątpliwości: jeśli Twoja rola to Scrum Master, agile coach, kierownik projektów, a także – pomimo, iż nie został wspomniany w podtytule – menadżer średniego szczebla w zwinnym środowisku, koniecznie przeczytaj tę pozycję.

Scrum Master dowie się, z jak wielu perspektyw powinien spojrzeć na pracę zespołów. Agile coach znajdzie dobre wprowadzenie do coachingu zespołów agile’owych, a także listę narzędzi do wykorzystania w codziennej pracy. Kierownik projektu zrozumie, jak zmienia się jego rola w środowisku samoorganizujących się zespołów. Menadżer przeczyta, jak nie przeszkadzać, a zarazem jak wspomagać zespoły w osiąganiu świetnych rezultatów.

Największa z mojej perspektywy wartość książki, to pełne wyartykułowanie zakresu działań świadomego Scrum Master’a. Lyssa jasno pokazuje, że rola ta, to coś więcej, niż tylko dbanie o poprawność procesu scrumowego. Otrzymujemy zatem masę wskazówek, technik oraz pomysłów, które pozwalają lepiej wspomagać zespoły, Właściciela Produktu oraz wszelkiego rodzaju interesariuszy w ich codziennej pracy.

W trakcie czytania zaznaczyłem niemal 100 fragmentów, do których co najmniej raz w tygodniu wracam. Po przeczytaniu książki „od deski do deski”, sięgam do wybranych rozdziałów w poszukiwaniu inspiracji czy konkretnej odpowiedzi na nurtujące mnie pytania.

Szczególnie istotne wydaje mi się zwrócenie uwagi na niezmiernie ważny aspekt pracy, jakim jest codzienna praca z Właścicielem Produktu. Zanim zaczniemy mieć pretensje co do jakości Rejestru Produktu, braku odpowiedniego wkładu do zdarzeń Scrumowych, czy niejasnej wizji rozwoju, zastanówmy się, czy na pewno poświęciliśmy wystarczającą ilość czasu na wsparcie Właściciela Produktu w jego roli.

Któż bowiem jak nie my, powinien nauczyć myślenia agile’owego wszystkich zainteresowanych?

Absolutnie obowiązkowa pozycja.

Moja ocena: 5/5

Czytaj dalej
Książki

„Marsz ku klęsce” – Eward Yourton

Marsz ku klęsce - Eward Yourton - okładka

„Marsz ku klęsce”, Eward Yourton

Na tytułowy „Marsz ku klęsce” trafiłem zupełnie przypadkiem, przeglądając rekomendacje, które podsunął mi Amazon.

Po kilku kliknięciach wiedziałem już, że książka została wydana również w Polsce. Nie zrażając się okładką – która jasno komunikuje, że została zaprojektowana w czasach, kiedy zamiast kanałów RSS czytało się Bajtka – kliknąłem „Kup Teraz”, ciesząc się, że już za kilka dni, książka wyląduje na mojej półce.

Autor – uznany autorytet w dziedzinie inżynierii oprogramowania – skupia się w tej pozycji na analizie projektów, które z racji niekorzystnego kontekstu oraz kontrowersyjnego przydziału zasobów określa „marszami ku klęsce”.

Zdaniem autora, często nie mamy wpływu na to, że projekt, który otrzymaliśmy do zrealizowania, musi zatonąć. Dzieje się tak z wielu powodów – politycznych, organizacyjnych czy personalnych. Przez całą książkę stara się wskazać, co możemy zrobić, aby pomimo niesprzyjających warunków, doprowadzić takie projekty z sukcesem do końca.

Jeżeli liczysz, że znajdziesz w tej książce liczne wskazówki techniczne, zapewne poczujesz się rozczarowany. Przede wszystkim, książka została napisana ponad dekadę temu, stąd magia związana z pewnymi pojęciami (Windows 95, COBOL, CASE, itp.) dawno przestała czarować. Tak naprawdę, w książce bardziej chodzi o ludzi oraz relacje aniżeli narzędzia oraz techniki. Pomimo tego, znalazłem naprawdę doskonały, ponadczasowy cytat techniczny, który świetnie oddaje idee ciągłej integracji:

„Codzienne budowanie jest jak bicie serca projektu. Dzięki niemu wiemy, że żyjemy” – Jim McCarthy, Microsoft

Jeśli natomiast poszukujesz typowo miękkich aspektów, związanych z ludzkim podejściem do realizacji projektów, będziesz zadowolony. Okazuje się, że mentalność ludzka nie zmienia się tak szybko jak technologia, stąd pewne obserwacje dotyczące ludzi są ponadczasowe.

To co mi się podoba, to fakt, iż autor celnie wskazuje pewne typy zachowań, które możesz spotkać w zespołach, z którymi realizujesz projekty.

Przykładowo – z jednej strony ukazuje nam młodych, niedoświadczonych programistów, z przesadnym, szczeniackim wręcz optymizmem, którzy propagują wiarę, że prawdziwi programiści nie śpią (mentalność komandosa), a weekendy uznają za świetny czas, aby usiąść do kodu.

Z drugiej strony, przedstawia doświadczonych developerów, którzy przeszli już w życiu kilka marszy ku śmieci, mają rodzinę na utrzymaniu oraz kredyty do spłacenia. Łatwo się domyślić, że weekend planują spędzić z rodziną i ciężko będzie ich przekonać, aby przyjechali w niedzielę do pracy naprawiać bugi.

Tego typu obserwacji, wychodzących poza horyzont umiejętności technicznych zespołu projektowego, można znaleźć więcej – i to w mojej ocenie jest najsilniejszą stroną tej pozycji.

Przy okazji, warto zdać sobie sprawę z faktu, że w czasach, gdy w USA realizowano setki innowacyjnych projektów informatycznych rocznie, w Polsce na zwykły telefon stacjonarny czekało się średnio kilka lat. Gdy w naszych sklepach wymieniano kartki na kiełbasę, zza wielką wodą ludzie zjadali zęby na projektach programistycznych. Doświadczenie, jakie w tamtym czasie zbierano w USA, jest bezcenne. Dlatego pomimo, iż narzędzia programistyczne zdążyły się kompletnie zmienić, lekcje nabyte w tamtych projektach – szczególnie te dotyczące aspektów miękkich – pozostają nadal aktualne. I możemy do nich sięgnąć dzięki takim książka jak ta.

Dużym plusem jest bogata bibliografia, która przewija się przez całą książkę. Lista zalecanych pozycji jest naprawdę imponująca i choć trudno łudzić się, że są to pozycje dostępne w Polsce, warto poświęcić chwilę i wyszukać je w zagranicznych sklepach lub portalach aukcyjnych. Daleko nie szukając – parę dni temu zamówiłem „Slack” Toma De Marco za 7 euro i co więcej, przesyłka do Polski była darmowa.

Jeśli miałbym szukać minusów, to byłyby to głównie kwestie kosmetyczne. Skład książki pozostawia wiele do życzenia – czuć po prostu, że czytamy pozycję, która ma już swoje lata. Zwrot „projekt na drodze ku klęsce” pojawia się co drugie zdanie, co po przeczytaniu połowy książki zaczyna irytować. Odnośniki do listów od czytelników, na które powołuje się autor, sprawiają wrażenie oderwanych od kontekstu i są przedstawione chaotycznie.

Nie zmienia to jednak faktu, że jest obowiązkowa pozycja książkowa, szczególnie dla tych, których każdy kolejny projekt to marsz ku zagładzie – wyczerpujący, wypalający, wyniszczający. W tej kwestii auto nie pozostawia złudzeń – może to po prostu sygnał, że czas zmienić pracę?

Moja ocena: 4/5

Czytaj dalej
1 2 3